Ostrogi piętowe – leczenie moczem

Pojawienie się ostrogi piętowej objawia się bólem pod piętą, który na początku występuje tylko w czasie ruchu, a następnie również w spoczynku, np. w czasie siedzenia lub leżenia. Przypadłość można wyleczyć farmakologicznie, można też skorzystać z pomocy fizjoterapeuty. W najcięższych przypadkach dochodzi do operacji. Wszystkie te metody są uciążliwe i trwają dość długo. Alternatywą mogą być sposoby naszych babć, m.in. leczenie moczem, czyli urynoterpai. Na czym polega leczenie moczem i czy urynoterapia usuwa ostrogi piętowe? Sprawdź!

Ostrogi piętowe – leczenie moczem

Znalezione obrazy dla zapytania ostrogi piętowe leczenie moczem

Leczenie moczem to wypróbowany sposób który sprawia że ostrogi piętowe już nigdy nie wracają. Urynoterpia polega na moczeniu nóg we własnej urynie. Mocz zbiera się przez cały dzień, a wieczorem dodaje się do niego ciepłej wody, aby otrzymać temperaturę zbliżoną do ludzkiego organizmu. W tak przygotowanej miksturze moczy się stopy przez pół godziny. Następnie stopy należy wytrzeć do sucha i otulić ciepłymi skarpetkami na noc. Rano należy stopy umyć wodą z mydłem.

Podczas moczenia stóp w urynie, mocz przenika przez tkanki, działając przeciwzapalnie oraz przeciwbólowo na zmienione chorobowo miejsca. Poprawę stanu zdrowia można zaobserwować już po kilku dniach od rozpoczęcia terapii. Urynoterpia trwa zazwyczaj tydzień, ale specjaliści medycyny alternatywnej zalecają wydłużyć ten czas do 2 tygodni.

Ostrogi piętowe – okłady z moczu

Gdy pojawią się ostrogi piętowe to leczenie moczem można przeprowadzić również w postaci okładów. Należy przygotować: miskę, bawełnianą ścierkę, cienki ręcznik lub pieluchę tetrową oraz woreczek foliowy. Okłady należy wykonywać wieczorem, przed snem. Po oddaniu moczu do miski, należy zanurzyć  w nim tkaninę. Następnie stopy należy dokładnie owinąć nasączonym materiałem. Tak wykonany opatrunek należy zabezpieczyć foliowym woreczkiem. Czas takiej terapii powinien trwać do 7 dni.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz