Wiem, że dobrze znasz to uczucie, kiedy na kilka dni w miesiącu wszystko nagle zaczyna Cię przerastać. Drobna uwaga boli bardziej niż zwykle, zwykłe obowiązki męczą podwójnie, emocje są intensywne, a cierpliwość kończy się tak szybko, jakby w ogóle jej nie było.
To nic innego jak stary, (nie) dobry PMS, czyli zespół napięcia przedmiesiączkowego. To nie wymysł ani przesada, to realna reakcja organizmu na zmiany hormonalne, które wpływają nie tylko na ciało, ale też na psychikę kobiet. Jak hormony kształtują nasze nastroje, dlaczego PMS potrafi być tak trudny emocjonalnie i co możesz zrobić, żeby w tym czasie nie zwariować, a przynajmniej być dla siebie bardziej wyrozumiała?
Jak hormony wpływają na psychikę
Kiedy myślimy o PMS, często na pierwszym miejscu pojawiają się objawy fizyczne. Ból brzucha, ból kręgosłupa, zmęczenie, bóle głowy. Dobrze jest mówić głośno o tym, że fizyczne objawy przedmiesiączkowe to nie “pani uroda”. Warto je skonsultować z lekarzem i diagnozować. Tymczasem dla wielu kobiet równie trudne i bolesne są psychiczne objawy i zmiany nastroju.
Drażliwość, płaczliwość, napięcie, obniżony nastrój, poczucie przytłoczenia. Czasem także lęk, spadek pewności siebie czy poczucie, że wszystko idzie nie tak. To doświadczenia, które potrafią być bardzo dezorientujące, zwłaszcza gdy na co dzień funkcjonujesz zupełnie inaczej i na pozór nie dzieje się nic złego, co może powodować taki spadek nastroju.
To efekt działania hormonów, które w drugiej fazie cyklu znacząco wpływają na pracę mózgu. W drugiej połowie cyklu miesiączkowego poziom estrogenów zaczyna spadać, a rośnie poziom progesteronu. Te zmiany mają ogromne znaczenie dla neuroprzekaźników w mózgu, w tym serotoniny, czyli substancji odpowiadającej między innymi za regulację nastroju.
Spadek serotoniny może prowadzić do obniżenia nastroju, większej reaktywności emocjonalnej i trudności w radzeniu sobie ze stresem. To dlatego sytuacje, które zwykle są neutralne, nagle mogą stać się przytłaczające. Do tego dochodzi fizyczne zmęczenie, zaburzenia snu i napięcie w ciele. Wszystko to razem sprawia, że zasoby psychiczne są mniejsze, a tolerancja na stres znacznie spada.
Dlaczego PMS bywa tak trudny emocjonalnie
W PMS często dochodzi do zderzenia dwóch światów. Z jednej strony są Twoje oczekiwania wobec siebie – chcesz funkcjonować jak zwykle, być produktywna, opanowana i ogarnięta.
Z drugiej strony organizm wysyła sygnały, że potrzebuje więcej spokoju, odpoczynku i łagodności. To napięcie bywa źródłem frustracji i poczucia winy. Warto pamiętać, że PMS to nie tylko biologia. To także kontekst psychologiczny, w którym działają nasze przekonania, schematy myślenia i sposób traktowania siebie.
Zmiany nastroju w PMS mogą odbijać się także na relacjach. Możesz być bardziej drażliwa, szybciej się irytować albo zamykać w sobie. Zwykła rozmowa może przerodzić się w konflikt, a drobne nieporozumienie urasta do rangi poważnego problemu. To może być trudne zarówno dla Ciebie, jak i dla osób z Twojego otoczenia. Warto dać wtedy znać swoim najbliższym, że potrzebujesz odrobiny wyrozumiałości i więcej empatii w tych kilku dniach, w których jest Ci ciężej. Pamiętaj, że inni – nawet najbliżsi – nie siedzą w Twojej głowie i często nie są w stanie odczytać twoich potrzeb. Warto je więc komunikować.
PMS a zniekształcenia poznawcze
W czasie PMS częściej uaktywniają się także zniekształcenia poznawcze. Nie będziemy się nad nimi rozpisywać, bo to temat dużo szerszy i wymagający szerszej perspektywy. W skrócie możemy jednak określić, że zniekształcenia poznawcze, to takie schematy myślowe, w które wpada nasz mózg. Podczas stanu pełnego napięcia i stresu, wpada w nie jeszcze łatwiej, na naszą niekorzyść.
Myśli w czasie PMS stają się bardziej skrajne, a interpretacje sytuacji mniej realistyczne. Możesz mieć wrażenie, że wszystko jest bez sensu, że zawodzisz albo że przyszłość nie wygląda dobrze. To ważny moment, by pamiętać, że nie każda myśl jest faktem. To tylko myśl, kształtowana przez chemie w Twoim ciele i w twoim mózgu.
PMS może działać jak filtr, przez który rzeczywistość wydaje się bardziej ponura niż jest w rzeczywistości. Praca nad rozpoznawaniem tych myśli, rozpracowywaniem swoich zniekształceń poznawczych i dystansowaniem się od nich bywa bardzo pomocna.
Co może pomóc w trudnych dniach przed miesiączką
Każda z nas jest inna i inaczej odczuwa PMS. Nie ma więc jednego uniwersalnego sposobu, który zadziała u każdej kobiety tak samo. Istnieją jednak strategie, które mogą realnie zmniejszyć nasilenie objawów PMS i pomóc Ci lepiej przejść przez ten czas, warto je wypróbować na sobie.
- Po pierwsze, kluczowa jest świadomość. Samo zrozumienie, że to, co czujesz, ma swoje biologiczne i psychologiczne podłoże, często przynosi ulgę. Zamiast walczyć z emocjami, możesz spróbować je zauważyć i nazwać. Samo to już nieco je oswoi.
- Po drugie, warto przyjrzeć się swojemu stylowi życia. Sen, odżywianie, poziom stresu i ilość odpoczynku mają ogromny wpływ na to, jak organizm radzi sobie z wahaniami hormonalnymi. Warto postawić na zdrowszą codzienność.
- Po trzecie, ważna jest relacja z samą sobą. To, jak do siebie mówisz w PMS, może albo łagodzić napięcie, albo je potęgować. Postaraj się spojrzeć na siebie tak, jak spojrzałabym na swoją najlepszą przyjaciółkę. Co byś jej odpowiedziała na te wszystkie czarne myśli?
Podsumowując, warto postawić na zdrową codzienność i zdrową relację ze sobą. Weź pod uwagę:
- regulacje snu i odpoczynku, bo zmęczony organizm znacznie gorzej radzi sobie z emocjami
- łagodniejszy plan dnia, z mniejszą liczbą zobowiązań i większą przestrzenią na regenerację
- świadome ograniczenie bodźców, zwłaszcza nadmiaru informacji i mediów społecznościowych
- praktykowanie życzliwego dialogu wewnętrznego zamiast krytyki i presji.
Psychoterapia a praca z PMS
U części kobiet objawy przedmiesiączkowe są bardzo nasilone i znacząco wpływają na codzienne funkcjonowanie. Jeśli co miesiąc doświadczasz silnych spadków nastroju, lęku, drażliwości lub poczucia bezradności, warto skonsultować się ze specjalistą.
Czasem PMS maskuje inne trudności emocjonalne albo nasila istniejące problemy, takie jak depresja czy zaburzenia lękowe. W takich sytuacjach psychoterapia może pomóc zrozumieć, co dokładnie się dzieje i jak lepiej zadbać o siebie.
Psychoterapia nie zmienia hormonów, ale może znacząco wpłynąć na to, jak przeżywasz zmiany nastroju i jak sobie z nimi radzisz. Praca jaką wykonasz w gabinecie, może pozwolić Ci lepiej rozpoznawać swoje emocje, potrzeby i granice. Może także pomóc w budowaniu bardziej życzliwej relacji z własnym ciałem i psychiką. Zamiast walki pojawia się akceptacja i większa elastyczność w trudniejszych momentach.
Sięgnij po Happy Life
PMS potrafi być bardzo wymagający. Emocjonalnie, fizycznie i psychicznie. To czas, który może być sygnałem, że organizm potrzebuje więcej uważności i łagodności. Jeśli czujesz, że co miesiąc wywraca on Twoje życie do góry nogami, zadbaj o siebie od wewnątrz – o swoje ciało i swoją głowę. Skorzystanie z pomocy psychologa w trudnej chwili to najwyższa forma troski o siebie.
Jeśli chcesz lepiej zrozumieć swoje reakcje, nauczyć się radzić sobie z trudnymi emocjami i odzyskać większą równowagę, umów się na konsultację psychologiczną. Twoje ciało nie jest Twoim wrogiem. Posłuchaj go i odzyskaj kontrolę.