A.K. Blakemore „Żarłok” – powieść o głodzie, który pożera ciało i świat

„Żarłok” A.K. Blakemore to książka, która wchodzi pod skórę – historyczna, a zarazem niepokojąco aktualna. Autorka, znana z nagradzanych „Wiedźm z Manningtree”, wraca z opowieścią osadzoną w realiach porewolucyjnej Francji, by snuć mroczną balladę o głodzie: dosłownym i symbolicznym. Premiera miała miejsce 29 października 2025.

Tarrare: człowiek, legenda, ostrzeżenie

Jest rok 1798. W szpitalu w Wersalu młoda zakonnica czuwa przy wyniszczonym pacjencie. Plotka głosi, że połknął złoty widelec, który teraz go zabija. Ten obraz otwiera historię Tarare – wiejskiego chłopca o łagodnym sercu i nienasyconym apetycie, który w czasach Rewolucji Francuskiej staje się postacią na poły mityczną. Społecznie odrzucony, z każdym rozdziałem coraz głębiej pogrąża się w nieposkromionym łaknieniu: jedzenia, czułości, miejsca w świecie. Blakemore rekonstruuje żywot „Obżartucha z Lyonu” z kronik XVIII wieku, ale przede wszystkim tworzy poetycki portret psychologiczny – człowieka na granicy człowieczeństwa, ofiary i potwora zarazem.

Powieść historyczna z pulsem thrillera

„Żarłok” spełni oczekiwania czytelników, którzy lubią, gdy „coś się dzieje”: akcja jest wartka, a realia epoki odtworzone z mistrzowską dbałością o detal. Jednocześnie książka działa jak intymna psychodrama – zapis obsesji, lęków i strategii przetrwania. To realizm magiczny w służbie historii: ciała i miasta pachną dymem, brudem i przemocą, a jednak z fraz Blakemore sączy się liryczność, która nie łagodzi okrucieństwa, tylko je uwydatnia.

Zadziwiająca i wybitna powieść. Blakemore nie tylko po mistrzowsku oddała realia czasu Rewolucji Francuskiej, ale nakreśliła uniwersalny obraz ludzkich obsesji, lęków i nieprzebranej chęci przeżycia – pisze Sylwia Chutnik, trafnie nazywając książkę „poetyckim portretem ludzi, którzy od dnia urodzenia musieli radzić sobie w nieprzyjaznym świecie”.

Głód jako język świata

Blakemore pyta o granice człowieczeństwa – o to, kiedy głód ciała staje się głodem sensu, władzy, bliskości. Tarrare „zjada” nie tylko rzeczywistość dookoła, ale i własną niewinność. Książka splata miłosierdzie i odrazę, medyczny zapis i mit, fizjologię i metaforę. Dzięki temu „Żarłok” czyta się jak barokową przypowieść o cenie, jaką płaci jednostka, gdy społeczeństwo odwraca wzrok.

Przeczytaj też:  Pikantno-słodki dżem pomidorowy z limonką – oryginalny smak lata w słoiku

Laure i rekomendacje

„Żarłok” to finalistka Dylan Thomas Prize, Wybór redakcji „The New York Times” i jedna z najbardziej wyczekiwanych premier roku według „The Guardian”, LitHub, The Millions i „Vogue”. Krytycy nie szczędzą superlatywów:

  • Obscenicznie piękna. Każde zdanie jest olśniewające. Potężna i prowokująca The New York Times Book Review
  • Najbardziej makabryczna (i zaskakująco poruszająca) książka roku Vogue
  • Blakemore jest poetką… czytelnicy szybko zetrą ołówki, podkreślając cytatyThe Guardian
  • Porywająca powieść łotrzykowska… ucieczka z nędzy i przemocy opisana z zapierającą dech intensywnością – Daily Mail
  • Barokowy triumf na miarę „Restauracji” Rose Tremain czy „Pachnidła” SüskindaFinancial Times

Dla kogo?

Dla czytelników Hilary Mantel, Patricka Süskinda, Ottessy Moshfegh; dla tych, którzy cenią literaturę odważnie zaglądającą w ciemne zaułki ludzkiej natury. „Żarłok” łączy epickość powieści historycznej z poetycką precyzją frazy i thrillerowym nerwem – to lektura, która uwodzi formą i długo nie pozwala o sobie zapomnieć.

„Świat nazwał go bestią. Nikt nie pytał, czego naprawdę pragnie.” Blakemore zadaje to pytanie za nas – i każe je usłyszeć.